Z cyklu how to – Więcej światła ze starych lamp

Ad.C.

wiecej-swiatla_02
Zakurzenie wnętrza lampy, to częsta przyczyna rozproszenia światła. Powodem jest najczęściej brak gumowej uszczelki wokół żarówki lub brak gumowych odpowietrzników, przez które uchodzi wilgoć. W starych autach po prostu trzeba lampę wyczyścić. Wszystkie otworki w lampie powinny mieć stosowne gumowe uszczelnienia. Do umycia wnętrza lampy najczęściej wystarczy woda z płynem do mycia naczyń. Zanim będziemy wkładać palce do środka, należy dokładnie wypłukać lampę z większych drobin kurzu i piasku. Unikniemy w ten sposób porysowania lustra. Jeśli to możliwe – to należy odkręcić metalowe gniazdo żarówki, w ten sposób oszczędzimy palcom skaleczeń. Wnętrze lampy czyścimy tylko i wyłącznie wilgotną szmatką, uważając by nie uszkodzić lustra. Samo lustro można też delikatnie przetrzeć wilgotną szmatką. Wnętrze lampy osuszamy ręcznikiem papierowym cały czas uważając na lustro. Ważne by wytrzeć wnętrze lampy do sucha, w ten sposób unikniemy pozostawienia śladów po zaschniętych kroplach wody, ma to szczególne znacznie dla reflektorów gładkoszybowych. Zdarza się również, że lampa zaparuje, zmieniając rozkład strumienia światła przez szybę. W efekcie światło ulega rozproszeniu i nie ląduje na drodze. Bardzo często jest to powód oślepienia kierowców jadących z naprzeciwka. Przyczyną jest zazwyczaj rozszczelniony reflektor w miejscu łączenia szkła z lustrem i obudową. Można ładnie uszczelnić całą lampę stosownym silikonem, a najlepiej klejem do montażu szyb. Jest to rodzaj czarnego, bardzo mocnego silikonu. Wcześniej klejoną powierzchnię należy odtłuścić np. zmywaczem silikonowym. Klej będzie lepiej przylegał, a samo uszczelnienie będzie bardziej trwałe.

Jeśli zajdzie taka potrzeba, żeby oddzielić klosz od lustra/obudowy, to usuwamy metalowe klamerki, a następnie nagrzewamy suszarką do włosów sklejoną krawędź na jak najdłuższym odcinku. Nagrzewamy do temperatury, w której sklejona krawędź zaczyna nas parzyć w rękę - to temperatura ok. 60-70° C. Większość znanych klejów poddaje się w temperaturze kilkudziesięciu stopni i staje się bardzo plastyczna, pozwala to powoli oddzielić szybę od obudowy. Taki proces dla jednej lampy powinien zająć 10-15 min. Jeśli w tym czasie klej nie zmięknie, nie należy jej forsować na siłę. Lampę sklejamy silikonem neutralnym lub klejem do szyb.

Ad.D

Właściwe napięcie zasilania dla żarówki to również bardzo ważna sprawa. Kupiliście żarówki, które powinny świecić białym światłem, a świecą jak znicze na Wszystkich Świętych? Zbyt niskie napięcie skutkuje mniejszą wartością strumienia świetlnego emitowanego przez żarówkę. Mierzymy zatem napięcie.
Metodologia:

  1. Zapalamy silnik
  2. Nie odpinając akumulatora, przy pomocy zwykłego miernika mierzymy napięcie ładowania akumulatora między klemami – powinno się zawierać w granicach od 13.9 do 14.4 V. Jeśli napięcie ładowania będzie poniżej tych wartości, to akumulator nie będzie się prawidłowo doładowywał, a napięcie dochodzące do żarówki będzie za niskie. Jeśli napięcie ładowania mieści się podanych granicach, przechodzimy do następnego punktu.
  3. Zapalamy lampy mijania i mierzymy dochodzące napięcie na kostce łączeniowej przy lampie. Może się okazać, że przez lata użytkowania pojazdu, powstały różnego rodzaju naloty na łączeniach przewodów, same przewody się zestarzały i różnica napięcia między akumulatorem, a tym dochodzącym do żarówki będzie sięgać kilku woltów. Przykładowo, jeśli na akumulatorze mamy napięcie ładowania 14.4V a do żarówki dochodzi 12.5V to znaczy, że różnica wynosi 1.9V, a to może obniżyć skuteczność świecenia lamp nawet o 30%.

 

Co zatem zrobić, kiedy stwierdzimy dużą różnicę (więcej niż 1V)? Można by wymieniać całe wiązki elektryczne, bo sytuacja dla innych układów może być podobna, z tym, że efekt widać głównie na lampach. Jeśli wszystko w aucie działa, nie ma potrzeby wymiany wszystkich przewodów, można zatem dołożyć tylko jeden dodatkowy kabel zasilony bezpośrednio z akumulatora.

Uwaga! Zmieniając układ połączeń elektrycznych należy postępować zgodnie z zasadami bezpieczeństwa pracy przy instalacjach elektrycznych. Jeśli masz wątpliwości, udaj się do wykwalifikowanego elektryka. Niewłaściwie wykonana instalacja grozi pożarem!

 

Przystępujemy zatem do sprawienia naszym lampom nowych kabli zasilających.

Lista zakupów:

  1. Przewód linka 1x1.5 mm². Długość ok. 5m. Kup więcej jeśli uważasz, że tyle nie wystarczy.
  2. Dwa przekaźniki samochodowe razem z gniazdami – obciążalność prądowa min. 30A
  3. Złączki do linek typu wago – można dostać w sklepach elektrycznych, 6 sztuk wystarczy
  4. Peszel - rodzaj karbowanej rurki dla osłony przewodu przed uszkodzeniami – długość tyle co przewodu
  5. Bezpiecznik samochodowy 15-20A z gniazdem

 

Dodatkowo przyda nam się też nożyk do ściągania izolacji przewodu. Wszystko łączymy ze sobą według załączonego uproszczonego schematu.

Kilka słów komentarza do do zamieszczonego schematu:
Przewody łączymy ze sobą za pomocą złączek do linek typu wago. Połączenia najlepiej lutować ze sobą, jednak to może być trudne w warunkach polowych, stąd złączki. Połączenia lutowane będą bardziej trwałe i odporne na zabrudzenia. Cały układ może oczywiście funkcjonować na jednym przekaźniku 30A, jednak ze względów bezpieczeństwa są dwa. Wyobraźcie sobie sytuację, w której przekaźnik się zacina i przełączając z długich świateł na mijania, nie zapalą się światła mijania.

wiecej-swiatla_06

schemat montażowy przekaźnika świateł mijania

Pamiętaj! Przewody umieść w karbowanej rurce typu peszel, będą one bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne i zmniejszysz w ten sposób ryzyko pożaru. Bezpiecznik to nie tylko ochrona przed uszkodzeniami, to przede wszystkim ochrona przed pożarem, zastosuj bezpiecznik o właściwej wartości. Bezpiecznik o zbyt dużym prądzie znamionowym może nie zadziałać w przypadku niewielkiego zwarcia, a to może doprowadzić do pożaru.

 

Ad.E

Właściwe żarówki – nie dajcie się oszukać sloganom reklamowym, że jakieś żarówki świecą o 30% jaśniej od innych. To zwykła bzdura. Homologacja dopuszcza wahania wydajności świetlnej żarówek +/- 15% od wartości podstawowej. Jak zatem poznać dobrą żarówkę? Podstawowa zasada – nie kupować żarówek z niebieskim filtrem.

Filtr najzwyczajniej w świecie pochłania żółtą barwę światła przepuszczając tylko białą i niebieską. Tracąc żółtą barwę ze składowej tracimy zatem przynajmniej 30% widoczności. Producenci najczęściej skracają żarnik, przez co pali się on jaśniejszym światłem i w ten sposób osiągają wymagany poziom światła emitowanego przez żarówkę. Skutkiem ubocznym jest znacznie krótsze życie takiej żarówki. Dobra żarówka pochodzi najczęściej od znanych producentów, zawiera informację o homologacji i parametrach, nie posiada żadnych filtrów lub jest bardzo lekko zabarwiona na błękit. Odradzamy też stosowania tanich ksenonów sprzedawany na serwisach aukcyjnych. Nie dość, że ich parametry pracy pozostawiają wiele do życzenia, to jeśli lampa posiada którąkolwiek z przypadłości opisanych powyżej będziemy jeszcze bardziej oślepiać niż przedtem i jeszcze mniej widzieć. Jednym słowem kilka stówek wyrzuconych w błoto.

Najlepsze zatem żarówki mogą świecić zaledwie o 15% lepiej od standardowych. Zaledwie, a może aż, bo sumując: żarówki świecące jaśniej o 15% + prawidłowe napięcie zasilania (wzrost jasności nawet o 20%) + wyczyszczona lampa z kurzu (zwiększenie strumienia świetlnego aż do 15%) daje w sumie wzrost widoczności w nocy o 50%. Jest więc o co walczyć.

Dyskusja na temat z artykułu na FORUM. Zapraszamy!

Schemat instalacji w formacie PDF dostępny do pobrania w dziale Download

poprzednia strona

No Comments Yet.

Leave a comment