Amerykany na wyspie Man


Wczesny marcowy wieczór, na dworze jest ciemno i pada deszcz. W tej typowej dla Isle of Man aurze podziwiamy amerykańskie samochody. Chevrolet G20, ten akurat jest nam jeszcze nieznany. Obok czarna Corvette C6, a kawałek dalej czerwony Mustang GT z 2005 roku. Jest jeszcze ten śmieszny Hot Rod oparty o model Forda z lat 30-tych. 

 Przechodzimy z żoną obok tych wspaniałych pojazdów próbując wypatrzyć w ciemnościach jakieś szczegóły, czy porozmawiać z właścicielem. Większość z nich siedzi już w pubie Sulby Glen Inn, na którego tyłach zaparkowano oglądane przez nas auta. Dołączamy zatem do nich, spędzając dwie kolejne godziny na bezowocnym siedzeniu przy stole, gdzie czasem, co kilka minut ktoś do kogoś się odezwie (a reszta milczy sącząc powoli piwo). Za chwilkę młoda, pucułowata kelnerka przyniesie cebulowe krążki zwanie Onion Rings, które służyły za całą strawę tego wieczoru i są specjalnością szefa kuchni. Tak oto wygląda comiesięczne spotkanie członków klubu Manx Yanks zrzeszającego miłośników amerykańskiej motoryzacji z wyspy Man.
Na szczęście w tym miesiącu trafiliśmy na coroczny quiz z nagrodami, więc nie jest aż tak nudno. Większość pytań quizu jest dla nas dość trudna. Kto zdobył mistrzostwo NASCAR w 1964, albo kto jest na tym zdjęciu… Na niektóre z pytań udało się nam jednak odpowiedzieć. To Plymouth Belvedere/Fury z roku 1959 był głównym bohaterem filmu Christine. Tylko dlaczego beznadziejnie zaznaczyłem, że 1957 rocznik? „Plum Crazy” to nazwa koloru jakiego samochodu? Na to pytanie akurat odpowiedziałem prawidłowo dzięki czemu zająłem ex equo ostatnie miejsce z innym klubowiczem.
Najciekawsze pytanie, na które nie znałem odpowiedzi to: Dlaczego spoiler Plymoutha Roadrunnera Superbird i Dodge'a Chargera Daytony był tak wysoki, mimo że testy w tunelu aerodynamicznym dawały lepsze wyniki dla niższej konstrukcji? Odpowiedź na to pytanie zdradzę Wam pod koniec mojego tekstu, żeby jednak był bardziej interesujący niż comiesięczne spotkania środowe… klubu Manx Yanks.

1983 Chevy G20 Chevrolet K3500 'Norman Deuce' Hot Rod Rajdowy Camaro z Anglii na imprezie'Manx Classic'

Wyspa Man jest niewielkim skrawkiem lądu położonym pomiędzy Wielką Brytanią, a Irlandią. Z reguły znanym co najwyżej części społeczeństwa angielskiego i irlandzkiego i bardzo niewielkiemu odsetkowi ludności reszty świata. Miejscem skądinąd bardzo ciekawym, przede wszystkim ze względu na motocykle. Tak, motocykle to coś uwielbianego na tej wyspie i to coś, za co tę wyspę uwielbia reszta świata. Może dlatego właśnie samochody, te amerykańskie, nie cieszą się praktycznie żadną popularnością, można je policzyć na palcach 4 kończyn, a ich właścicieli, na palcach jednej ręki. Nierzadko bowiem jedna osoba posiada kilka pojazdów.
Na Isle of Man żyje sporo dobrze sytuowanych ludzi, dla których posiadanie Mustanga, czy Corvette lub innego Ferrari albo Lamborghini jest kaprysem. Osoby te o amerykańskiej motoryzacji zazwyczaj nie maja pojęcia. Jest też kilku posiadaczy samochodów amerykańskich używanych na co dzień, którzy są przeciętnymi obywatelami, oraz kilku kolekcjonerów z których znam osobiście niestety tylko jednego.

 

2001 Ford Crown Vic w centrum Douglas Międzynarodowe 100-lecie Forda T Coroczny rajd'Manx Classic' - 2 Fordy GT40 Manx Classic 2010 - Chevy Camaro'68 Camilla
1968 Camaro convert - Manx Classic 2010 Cadillac Fleetwood z filmu'Revolver' Podczas kręcenia filmu Guya Richiego -'Revolver' Przypadkowo spotkany Mustang GT z Anglii

 

Po Isle of Man przemieszcza się na co dzień Pontiac Boneville z lat 90-tych (którego nie widziałem już od kilku lat w sumie…), Dodge Intreprid, Chevy Suburban czy Tahoe. Jest tez prześliczny, bardzo zadbany GMC Safari i mój Szeryf, który robi show gdziekolwiek się nie pojawi, szczególnie na stacji benzynowej ;). Czasami miedzy mieścinami Ramsey i Douglas przemyka po Górskiej Drodze biały Caprice w tzw. kanciastej budzie. I to już chyba wszystko. Są też samochody kolekcjonerskie, których podstarzali właściciele wyprowadzają je z garaży raz do roku po kilkumiesięcznym studiowaniu kanału pogodowego w TV. Jest zatem granatowy Camaro pierwszej generacji w wersji Convertible,  jest czarny Trans Am identyczny jakiego posiadał Bandit. Jest też wspomniany Chevy G20 z 1984 roku robiący za vana A-Team, i czarny Trans Am KITT z serialu Knight Rider. Te dwa ostatnie samochody należą do Steve'a, który działa najprężniej w tutejszym światku fanów motoryzacji zza oceanu. To on założył klub Manx Yanks, organizuje coroczny quiz i spotkania odbywające się w pierwszą środę każdego miesiąca. To on także sprowadził ma wyspę Forda Crown Victorię, którego od niego kupiłem.

 

2 Cadillaki rezydujące w Port Erin 2 Cadillaki rezydujące w Port Erin 2 Cadillaki rezydujące w Port Erin 2 Cadillaki rezydujące w Port Erin
2 Cadillaki rezydujące w Port Erin 2 Cadillaki rezydujące w Port Erin 2 Cadillaki rezydujące w Port Erin Często przeze mnie widywany Ambulance

 

Jest też jeden bardzo ciekawy starszy pan, którego nie znam osobiście, na temat którego jednak słyszałem interesującą historię. Na południu wyspy, przy drodze do miejscowości Port Erin jest położony duży garaż z przeszkloną frontową ścianą. Wewnątrz tego garażu stoją dwa prześliczne Cadillaki z przełomu lat 70/80. Miałem kiedyś, zaraz po przyjeździe na wyspę, przyjemność rozmawiać z tym starszym panem, niestety mój angielski wtedy pozwalał jedynie na potakiwanie głową i powtarzanie krótkiego angielskiego zwrotu okej. Pamiętam, że te dwa Cadillaki, które są w perfekcyjnym wręcz stanie mają dość niskie przebiegi. Jeden z nich ma na liczniku 28 tys. mil, a drugi 35 tys. Nie są jeżdżone, choć na szczęście okresowo odpalane. Stoją w pustym, wielkim garażu przykryte płóciennymi płachtami. O panu tym słyszałem później, że nie jest lubiany w okolicy, że nie chce sprzedać tych samochodów, że nie chce także sprzedać kilku rozsypujących się nieruchomości i terenów pod inwestycje. Ostatnio doszły mnie słuchy, że jednak Cadillaki są na sprzedaż… To spotkanie wspominam o tyle miło, ponieważ była to dla mnie pierwsza w życiu okazja zobaczyć, dotknąć i co najbardziej ekscytujące usiąść wewnątrz prawdziwego Cadillaca, na granatowej, pikowanej skórzanej tapicerce.
Na wyspie corocznie odbywa się wyścig samochodów klasycznych. Właśnie w tym tygodniu (koniec marca) pojawi się więc kilka aut amerykańskich z pobliskiej Anglii. W zeszłym roku widziałem podczas tej imprezy Mustanga Mach 1 i Chevroleta Camaro pierwszej generacji z klatką bezpieczeństwa w środku… W czasie motocyklowych wyścigów TT, odbywających się na przełomie maja i czerwca przyjeżdża natomiast co roku replika Corvette C3 Pace Car.

 

1986 Pontiac Firebird V6 Ford F-250 1968 Chevy Camaro'Butch' Willys Coupe Hot Rod 7.5L
Oryginalna AC Cobra4.7L Mustang AMC De Lorean Pontiac Trans Am

 

To właściwie wszystko co dzieje się na wyspie Man i związane jest z amerykańską motoryzacją. Ale czego oczekiwać od tak małego zakątka położonego gdzieś na Morzu Irlandzkim? Trzeba cieszyć się z faktu, że na większości dróg na Isle of Man nie ma limitu prędkości, dlatego pewnie miejsce to wybrał na osiedlenie się Jeremy Clarkson.
Z drugiej strony, wyspę tę odkrywam wciąż na nowo. Jest tutaj mnóstwo miejsc w których jeszcze nie byłem a dzięki coraz lepszej znajomości języka dowiaduję się coraz więcej. Jakież było moje zdziwienie, kiedy mechanik serwisujący moją Crown Vic, wprowadzając mnie na zaplecze swojego warsztatu pokazał mi swojego pięknego Mustanga z 69 roku. Na szczęście takich nieodkrytych przeze mnie miejsc jest o wiele więcej, dlatego każdego dnia liczę na spotkanie kolejnego wspaniałego amerykana.
Jeszcze obiecana odpowiedź na pytanie o Dodge'a Daytonę. Otóż wspomniany spoiler musiał być tak wysoki, aby można było otworzyć bagażnik. Samochód bowiem był dopuszczony do wyścigów NASCAR tylko wtedy, gdy spełniał wszystkie warunki samochodu użytkowego i był dostępny w salonach sprzedaży.

 

Camaro i Willys na linii startu do wyścigu na 1/4 mili 1977 Chevy Caprice AMC De Lorean Drag'n'Drift 2010 - Szeryf czuwa

 

 

Powyższy artykuł można także przeczytać w nr 7 magazynu "Chrom i Płomienie"

Od autora:

Artykuł powstał w kwietniu 2010 roku. Od tego czasu udało mi się spotkać kilka nowych samochodów uwiecznionych na zdjęciach. Z miesiąca na miesiąc spotykam kolejne ciekawe i wcześniej mi nieznane amerykańskie auta.

Zapraszam do dyskusji na forum otwartym na temat powyższego tekstu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *