Aurora ? ostatni przebój Oldsmobile?a


W latach 90-tych ubiegłego wieku Oldsmobile przeżywał głęboki kryzys. Wprowadzenie w 1994 roku do sprzedaży modelu Aurora miało poprawić jego sytuację, jednak – jak się później okazało – krok ten nie zapobiegł zamknięciu tego oddziału GM w 2004 roku. Aurora stylistycznie wzorowała się na prototypie Oldsmobile Tube Car z roku 1989. Jego sylwetkę charakteryzowały smukłe i płynne linie. Chyba najbardziej rozpoznawalne są drzwi pozbawione ramek wokół szyb oraz tylna część nadwozia z ciągnącym się przez całą szerokość pasem świateł, chociaż żarówki znajdowały się tylko na zewnętrznych jego częściach (coraz popularniejszą w Stanach przeróbką jest montowanie diod LED na środku). Samochody sprzedawane od roku 1994 (jako model 1995) do 1999 oferowane były wyłącznie ze zbudowanym specjalnie do tego modelu silnikiem Aurora V8. Jednostka ta wywodzi się z linii Northstar, dotychczas stosowanej tylko w Cadillacach. Z pojemności zmniejszonej z 4.6 do 4.0 litrów silnik osiągał 250 KM i 353 Nm, które zapewniały 1,8 tonowej limuzynie znakomitą elastyczność. Charakterystyczna dla tych motorów jest płynność rozwijania momentu obrotowego, powodująca wciskające w fotel przyspieszenia przy każdej prędkości.

Osiągane szybkości nie należały jednak do najmocniejszych stron Oldsmobile’a – podstawowa wersja była ograniczona elektronicznie do 110 mph (niecałe  180 km/h). Za dopłatą można było zamówić Autobahn Package, przesuwający ogranicznik do 137 mph (ok. 220 km/h). Było to możliwe dzięki zastosowaniu opon przystosowanych do większych szybkości i przełożenia 3,71 zamiast 3,48 w automatycznej skrzyni biegów (co również poprawiało przyspieszenie).

Przekładnia 4-biegowa charakteryzowała się bardzo płynną zmianą przełożeń, jednak reagowała ze stosunkowo dużym opóźnieniem na dodanie gazu, redukując dopiero po pewnym czasie (ok. 2 s), co utrudniało sprawne wyprzedzanie. Niestety, nawet przestawienie jej w tryb Power nie rozwiązywało tego problemu, a jedynie podczas ostrego przyspieszania powodowało zmiany biegów przy wyższych obrotach.

Jako, że Aurora była luksusową limuzyną, jej wyposażenie było wyjątkowo bogate już w podstawowej wersji. Na liście opcji, oprócz pakietu Autobahn, znajdowały się: system nagłaśniający Bose, zmieniarka CD, szyberdach, pozłacane oznaczenia na masce i klapie bagażnika, podgrzewane siedzenia i chromowane felgi. O przynależności do klasy wyższej świadczy również znakomite wyciszenie wnętrza, które jednak może zostać uznane za wadę, gdyż umożliwia delektowanie się w pełni dźwiękiem silnika jedynie przechodniom.

Aurora pierwszej generacji przechodziła z roku na rok drobne zmiany. Do najważniejszych z nich zaliczyć należy wprowadzenie systemu diagnostycznego OBD II w roku 1996 i modyfikację zawieszenia w roku 1998, tak aby było jeszcze bardziej komfortowe, a zarazem umożliwiało precyzyjniejsze prowadzenie samochodu.

Dwa lata później do salonów trafiła druga generacja (jako rocznik 2001). Tym razem postawiono przed nią trudniejsze zadanie, gdyż oprócz modelu 98 musiała zastąpić również 88. W związku z tym niezbędny był tańszy i ekonomiczniejszy silnik. Dlatego zastosowano motor LX5 (tzw. Shortstar), który powstał poprzez usunięcie 2 cylindrów z Northstara, czyli miał ich tylko 6 i 3,5 litra pojemności. W ofercie pozostał jednak również niezmieniony Aurora V8, ciągle łączony z taką samą skrzynią biegów 4T80E.

Zmodernizowana została natomiast karoseria, ale jej wygląd znacznie utracił na indywidualności – tylne światła zostały oddzielone, a wokół szyb pojawiły się ramki. Jednak z punktu widzenia europejskiego użytkownika, druga generacja ma kilka przewag nad pierwszą: jest mniejsza, a poza tym z tyłu pojawiły się światła przeciwmgłowe (dotychczas były tylko z przodu) oraz pomarańczowe kierunkowskazy.

Kolejną nowością jest brak opcjonalnego pakietu Autobahn – wszystkie Aurory drugiej generacji z silnikami V8 posiadały ograniczenie prędkości maksymalnej do 137 mph. W roku 2003 – niestety ostatnim roku produkcji Aurory – silnik V6 nie był już oferowany. Pod sam koniec pojawiła się natomiast edycja Final 500 (podobnie jak w innych modelach). Wszystkie Aurory z tej serii były w kolorze Dark Cherry Red Metallic, miały pełne wyposażenie, specjalne felgi i oznaczenia Final 500 m. in. na fotelach.

Mimo, iż Oldsmobile Aurora nie uchronił marki przed likwidacją i nie był z pewnością najlepiej wykonanym samochodem wszechczasów, pozostanie na pewno ciekawą i wyróżniającą się nawet w Ameryce konstrukcją, która już teraz zyskała sobie liczne grono fanów, zrzeszanych głównie przez Aurora Club of North America.

 Redakcja dziękuje serdecznie Łukaszowi Kłeczkowi za ten krótki acz treściwy artykuł. Zapraszam do dyskusji na forum na temat tego kolejnego już kultowego amerykańskiego krążownika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *