Amerykan z polską gwarancją


Zastanawialiście się jak by to było mieć amerykana z polską gwarancją, bez problemu na przeglądzie i przy spotkaniach z policją? Proszę bardzo. Przedstawiamy przegląd naszego rynku pod kątem nowych aut z Ameryki sprzedawanych przez rodzime salony. Oferta może nie jest tak bogata jak w Stanach ale na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, tym bardziej, że te samochody mimo swojej popularności zawsze będą się wyróżniać na tle naszej szarej motoryzacji.

  •  Chrysler Sebring Cabrio

W ofercie znajdziemy dwa silniki – benzynowy 2.7 w układzie V6 oraz diesel 2.0 CRD jako rzędowa czwórka. Oba silniki posiadają po cztery zawory na cylinder i oba mogą się pochwalić przyzwoitymi parametrami. V6-tka osiąga moc 186 KM i pozwala przyśpieszyć do setki w 10 sekund. Spalanie według danych producenta powinno się kształtować od 8 do 15L/100km. Diesel jest mniej dynamiczny, choć na pewno nie można powiedzieć, że jest wolny. Setkę osiąga po 12 sekundach i charakteryzuje się niskim zużyciem paliwa. Dane na ten temat od użytkowników pokrywają się z danymi producenta i kształtują się na poziomie od 5,5 – 8,5 L/100km. Mistrz eko-drivingu jest w stanie osiągnąć magiczną piątkę na sto. Silnik benzynowy standardowo pracuje z sześciobiegową automatyczną skrzynią, z kolei CRD współpracuje tylko z manualną sześciobiegową. Model napędzany olejem napędowym waży 1775kg, model napędzany benzyną jest o 30 kg lżejszy. Cechą szczególną Sebriga jest to, że posiada dwa rodzaje dachu tzw. miękki oraz hardtop, które po złożeniu zostawiają 193L przestrzeni bagażnika, jest zatem szansa by upchnąć tam dwie samolotowe walizeczki. Po rozłożeniu dachu mamy do dyspozycji 356L przestrzeni ładunkowej a to powinno wystarczyć na dwie duże podróżne walizki. Nie zapomnijmy, że to auto jest czteromiejscowe. Ceny w Polsce zaczynają się od 160 tys zł wydaje się drogo, tym bardziej jeśli ma się świadomość, że taki sam model w Stanach kosztuje w przeliczeniu ok. 72 tys zł, po doliczeniu transportu, cła 10%, akcyzy 18,6% i VATu 22% wychodzi nam cena w okolicach 118 tys. zł.

Chrysler Sebring Chrysler Sebring Chrysler Sebring Chrysler Sebring
  •    Chrysler 300C

Pięciometrowa flagowa limuzyna Chryslera przekonuje przede wszystkim wyglądem rasowego, drogowego bandziora. Sylwetka jest jedyna i niepowtarzalna. Niski dach i małe okienka budują atmosferę wokół tego modelu. Niestety kierowcy trochę narzekają często na widoczność z tego powodu. Za czasów silnika 5.7 HEMI auto mogło służyć jedynie do lansu, obecnie pod maską znajdujemy nowego HEMI o pojemności 6.1L i mocy 430 KM. Teraz spaloną gumę można dać powąchać każdemu innemu kierowcy, który dotąd uważał, że jego samochód jest najszybszy. W silniku drzemie spory zapas mocy, którego producent nie wydobywa i zostawia to pasjonatom. Bez trudu będzie można osiągnąć moc 600KM bez turbiny, reszta zależy od fantazji. Jeśli ktoś jeździ do Niemiec to i tam utrze nosa niejednemu rodowitemu "wagenowi" – prędkość maksymalna ograniczona elektronicznie do 270km/h. Dostępny jest także silnik diesla, który jest bardziej ekologiczny. Trzylitrowy silnik CRD w układzie V6 daje się porównać z europejską konkurencją. Wydatek mocy 218 KM pozwala rozpędzić ważącą 1745kg limuzynę w 8,6s do 100km/h. Trzeba przyznać, że w codziennym użytkowaniu takie osiągi należy uznać za więcej niż zadowalające. Spalanie zamyka się w granicach od 6,5 do 11L/100km ON. Ceny rozpoczynają się od 186 tys zł za wspomnianego przed chwilą diesla. Dla miłośników kombi w dieslu też coś się znajdzie. Na wersję Touring trzeba przygotować przynajmniej 193 tys zł. Sprawdźmy jeszcze tylko ceny za oceanem. Za podstawowy model musimy zapłacić ok 78 tys zł. Dalsze obliczenia są zbędne.

Chrysler 300C Chrysler 300C Chrysler 300C Chrysler 300C
  • Chrysler Grand Voyager

Chrysler wprowadzając Voyagera w 1984 roku na rynek zabił segment klasycznych amerykańskich kanciatych kombiaków. Mało tego, Chrysler z tym właśnie modelem wyprzedził o kilka miesięcy Renault Espace i nosi zaszczytny tytuł pierwszego minivana w historii. Do dzisiaj auta z tej linii modelowej są najchętniej kupowane w Stanach, depczą im po piętach Japończycy jednak nie jest im łatwo. Jeśli jadąc na wakacje nie możesz się pomieścić z rodzinką w swoim dotychczasowym aucie to Grand Voyager w takim razie to wymarzony samochód dla Ciebie. Przy zainstalowanych wszystkich siedmiu fotelach mamy do dyspozycji bagażnik o pojemności 915L!!! Przykładowo Espace z siedmioma miejscami oferuje jedynie 450L bagażnika. Przestrzeń Chryslera to jego największa zaleta, bijąca konkurencję na głowę. Osiągi zarówno z dieslem jak i benzyną pod maską pozwalają wystarczająco dynamicznie podróżować. Spalanie kształtuje się z granicach 7-12L dla ON i od 9 do 18 dla benzyny. Chętni na to auto muszą przygtować 156 tys zł, za oceanem za model Town & Country w przeliczeniu trzeba zapłacić ok. 74 tys zł. Jako ciekawostkę należy wspomnieć, że niemiecki Volkswagen docenił konstrukcję Chryslera i na bazie znanego nam Voyagera, produkuje w Kanadzie pod swoją marką model Routan.

Chrysler Grand Voyager Chrysler Grand Voyager Chrysler Grand Voyager Chrysler Grand Voyager
  • Dodge Caliber

Stosunkowo młoda na polskim rynku marka nie należy do liderów sprzedaży. Nie inaczej jest z Calibrem. To auto kupują indywidualiści chcący wyróżnić się w tłumie. Model ten przekonuje do siebie przede wszystkim funkcjonalnością. Pod względem silnikowym to typowe auto dla Europejczyka. Producent dla silnika benzynowego 2.0L obiecuje spalanie na poziomie 6-10L, a więc całkiem przyzwoicie, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę europejską konkurencję. Auto jest dostępne zarówno ze skrzynią manualną jaki automatem. 150-konny silnik rozpędzi auto do setki w ok 11s. Automat nie pogarsza osiągów poza prędkością maksymalną na poziomie 186km/h. Manual jest o 12 km/h szybszy. Jakiś czas temu można było jeszcze kupić 300-konną wersję SRT jednak w chwili obecnej nie jest już sprzedawana. Ceny modelu bazowego zaczynają się od 68 tys zł. Podobny model w USA kosztuje ok. 48 tys zł, jednak po doliczeniu transportu i opłat celno-podatkowych wyjdzie ok. 69 tys zł.

Dodge Caliber Dodge Caliber Dodge Caliber Dodge Caliber
  • Dodge Journey

Jak zamaskować rodzinę w aucie z charakterem? Bez problemu. Przed wami Dodge Journey. Dzieci do szkoły będą nim chętnie jeździć. Pod maskę możemy wybrać 2L diesla rodem z koncernu VW albo benzynowca o pojemności 2,7L w układzie V6. Diesel o mocy 140KM będzie dla oszczędniejszych, bo spalanie średnio wynosi ok 8-12L/100km. Dla bardziej wymagających odpowiedni będzie ten sam silnik co w Sebringu. Ogromną zaletą tego modelu jest duża ilość schowków i funkcjonalne wnętrze. Wszystkie fotele możemy złożyć w płaską powierzchnię, dzięki temu można przewozić przedmioty o długości 286cm. Sam bagażnik legitymuje się minimalną pojemnością 784 litrów, bo trzeci rząd siedzeń jest dostępny za dopłatą. Ceny zaczynają się od 103 tys. zł. Jeśli chodzi o rynek amerykański to sprzedawane są tam jedynie wersje silnikami benzynowymi R4 2.4L oraz V6 3.5L. Ceny w USA zaczynają się od 58 tys zł. Po opłatach wychodzi ok 95 tys. zł.

Dodge Journey Dodge Journey Dodge Journey Dodge Journey
  • Dodge Nitro

Najlepiej z napędem 4×4. I od tego należałoby zacząć. Z pewnością docenią to osoby mieszkające za miastem, kiedy zimą innymi autami trudno poruszać się po nieutwardzonych drogach. Do wyboru jak zwykle mamy dwa różne silniki. 4.0 V6 który jest nowym wcieleniem znanego silnika 3.5L V6. Moc 260 KM osiąga przy 6000 obr/min. Drugim silnikiem jest diesel 2.8L o mocy 177KM. Z ciekawostek warto wyjawić, że auto z silnikiem 4.0L posiada większe przełożenie tylnego mostu (3.55:1) w stosunku do diesla (3.21:1) poprawiając tym samym osiągi benzynowca. Bagażnik raczej skromny bo ok 370L. We wnętrzu można znaleźć sporo gadżetów typu ekrany LCD, nawigację, fabryczny 20GB dysk i inne bajery. Tak jak inne modele Dodge’ajest to samochód raczej dla indywidualistów. Ceny zaczynają się od ok. 146 tys zł. Rynek w Stanach dyktuje cenę po przeliczeniu na poziomie 59 tys zł. Po przywiezieniu do Polski całość wyniesie ok 97 tys zł.

Dodge Nitro Dodge Nitro Dodge Nitro Dodge Nitro
  • Jeep Cherokee

To nie ten sam pojazd co stary, dobry, kanciasty Cherokee. Z wyglądu bardziej zabawka niż poważne auto. Jeep chyba już się o tym przekonał i szykuje coś nowego ale puki co przyjrzyjmy się modelowi na rok 2010. Kto zatem chciałby kupować Jeepy? Na pewno miłośniki off roadu. Jeep w katalogu podaje kąty natarcia: 28/38 i zejścia: 30, oraz kąt rampowy:  21. Głębokość brodzenia ok 0,5m. Można by wspomnieć jeszcze o bagażniku o pojemności 420L, dzięki czemu mamy też jakieś walory użytkowe, kiedy jest to jedyny pojazd w domu. Pod maskę wędrują tylko silniki 2.8 CRD. Zapewniają one zadowalające osiągi. Ceny zaczynają się od 145 tys zł więc jest to jakaś konkurencja dla Nitro, trochę niezrozumiała, szczególnie dla Europejczyka. W Stanach ten model jest sprzedawany jako Jeep Liberty w cenie od ok. 68 tys zł. Po doliczeniu transportu i opłat wychodzi ok 109 tys zł.

Jeep Cherokee Jeep Cherokee Jeep Cherokee Jeep Cherokee
  • Jeep Grand Cherokee

Ten samochód tak dobrze się wpisał w krajobraz polskiej ulicy, że zapominamy o tym, że to auto z amerykańskim rodowodem. Mało tego, auto to przejęło złe nawyki od Europejczyków jak np. umieszczenie dźwigni zmiany biegów w podłodze zamiast przy kierownicy. Dziwne rozwiązanie jeśli auto występuje tylko i wyłącznie z automatyczną skrzynią biegów. Przekładnia posiada 5 biegów i nadbieg, oraz możliwość ręcznego wyboru biegów. Auto na Europę można wyposażyć w silnik diesla CRD 3.0L V6 albo pełnokrwistego i znanego już nam HEMI o pojemności 6.1L V8. Pierwszy motor, znany z Chryslera 300C oferuje 218KM i przyśpieszenie na poziomie 10s. Charakteryzuje się przy tym spalaniem w granicach od 8.5 do 13 L /100km. Dla niegrzecznych chłopców Jeep przygotował wyjątkowo niegrzeczną wersję SRT o mocy 425KM i monstrualnym momencie obrotowym 569Nm. Dzięki takiemu „agregatowi” możemy osiągnąć setkę po 5s, a jego prędkość maksymalna to 245km/h. Przy zakupie tego modelu należy zadać sobie pytanie: do czego nam to auto będzie służyć? Jeśli jeździmy w terenie, po dziurawych, nieutwardzonych drogach to możemy wybierać wersje tylko i wyłącznie z silnikiem diesla, gdyż tylko te wersje mają stosowne opony i koła oraz prześwit (200mm), kąty zejścia i natarcia (20 stopni). Wersja silnikiem HEMI jest obniżona, posiada niskoprofilowe opony i niskie zderzaki z – nazwijmy to – dodatkowymi owiewkami. Dziury i krawężniki bardzo szybko załatwią alufegi, a spojlery będą poobrywane. Jeśli żona się buntuje przeciwko zakupowi takiego monstrum, możemy ją spróbować przekonać bagażnikiem, który jak na klasę aut jest niezwykle pojemny. Standardowo przestrzeń bagażowa oferuje nam prawie 1000L, a po złożeniu siedzeń niewiele brakuje by osiągnąć wartość 2000L. Znakomity rodzinny, a przy tym niezwykle funkcjonalny samochód. Do wyboru niestety mamy jedynie kolory szaro-bure, żeby nie straszyć dzikich zwierząt w terenie. Ceny u dilerów kształtują się na poziomie od 221 – 291 tys zł. Niewykluczone, że na miejscu można by jeszcze coś utargować. Tradycyjnie spoglądamy za Ocean przyjrzeć się tamtejszym cenom. W amerykańskim salonie ceny rozpoczynają się w przeliczeniu od ok. 90 tys zł. Dla chętnych na to auto dodam, że w Stanach kupimy już najnowszy model, który jeszcze nie jest oferowany na naszym rynku.

Jeep Grand Cherokee Jeep Grand Cherokee Jeep Grand Cherokee Jeep Grand Cherokee
  • Jeep Wrangler

Samochód – ikona, której należy się osobny artykuł. Nie ma co za dużo przedstawiać, auto stworzone dla potrzeb, a nie przez stylistów. Niezwykłe możliwości terenowe wersji: (Standard/ Sahara i Rubicon razem) prześwit: 238/259mm, kąt natarcia: 36,4/38,4, kąt zejścia: 29,7/31,3, kąt rampowy: 22,9/25,1. Standardowa głębokość brodzenia 500mm. Dostępne silniki, to wcześniej wspominane 2.8 CRD i niewysilony choć dynamiczny benzyniak 3.8 V6 199KM. Auto jest raczej ciężkie w porównaniu z osobówkami bo waży 1800kg +/-50kg w zależności od wersji, na szczęście silniki zapewniają dosyć żwawe przemieszczanie się, a jak na standardy terenowe, to można by rzec nawet dynamiczne. Auto występuje zarówno z automatami jak i manualnymi skrzynkami biegów w obu wersjach silnikowych. Do wyboru mamy również dwie wersje dachu tzw.miekką i hard top. Bagażnik przy 4 siedzeniach oferuje przestrzeni tyle co Seicento, no ale kto jeździ takim autem na zakupy? Ceny w polskich salonach zaczynają się od 124 tys zł. Należy je uznać za wyjątkowo atrakcyjne. Otrzymamy wtedy wersję 2.8L CRD, z manualną skrzynią biegów i miękkim dachem. Dla tych, którym za ciasno we Wranglerze mogą wybrać przedłużaną wersję Unlimited, za którą trzeba zapłacić 138 tys zł. Ceny w Stanach zaczynają się od 64 tys zł, a po przywiezieniu i dokonaniu opłat celno-podatkowych takie auto wyniesie nas ok. 105 tys zł.

Jeep Wrangler Jeep Wrangler Jeep Wrangler Jeep Wrangler Jeep Wrangler

Podsumowanie:

W zestawieniu brakuje aut koncernu GM i Forda. Ten pierwszy co prawda sprzedaje u nas Chevrolety (Aveo, Cruze), które są ładne, dobrze wykonane, zbierają same pochwały od użytkowników, to jednak są to auta, które świat próbuje przeszczepić na rynek amerykański, a nie na odwrót. Jeśli chodzi o Forda (Fiesta, Focus), to sytuacja jest podobna. Choć Ranger swoim stylem nawiązuje do Rangera ze Stanów, to jednak są to inne auta. Jak widać z powyższego tekstu rdzennie amerykańskie konstrukcje można kupić również z polską gwarancją, z europejskimi lampami i homologacjami. Mogą być przy tym funkcjonalne, wygodne i sprawiać dużo frajdy. Trzeba być nie lada szczęśliwcem, by móc sobie pozwolić na prawdziwego amerykana z silnikiem V8. Niestety unijne ograniczenia celne, chronią wewnętrzny rynek Unii przed normalnością cen za nowe auta. Stawiając czoła unijnym celnikom można kupić atrakcyjne nowe auto za 2/3 ceny auta sprzedawanego w polskim salonie. Przy kwotach idących w setki tysięcy złotych można rozważyć rezygnację z gwarancji. Nowych aut nie trapi zbyt wiele usterek, a rezygnacja z serwisu ASO pomaga zaoszczędzić nieracjonalne kwoty. Wybór czy kupić w Polsce czy w USA, zależy najczęściej od zasobności naszego portfela, choć można spotkać osoby uznawane za bogate, które najzwyczajniej w świecie szanują swoje pieniądze. Ceny podane w artykule należy przyjąć jako szacunkowe, gdyż producenci zastrzegają sobie prawo zmian.

Zapraszam serdecznie do dyskusji na powyższy temat na forum otwartym roadrunners.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *